środa, 21 stycznia 2015

Green Pharmacy- Peeling cukrowo - solny- Olej arganowy i figi

Witajcie moje Drogie!
Dziś kilka słów o peelingu cukrowo-solnym z olejem arganowym i figami z Green Pharmacy. 
Jeśli chodzi o peelingi to ja wolę takie średnie zdzieraki, nie za mocne. :) Jak sprawdził się u mnie ten z Green Pharmacy przeczytacie poniżej. :)




Peeling znajduje się w plastikowym pojemniku z nakrętką. Dodatkowo produkt zabezpieczony jest folią, co jest bardzo fajne, bo mi.in nie pobrudzi nam nakrętki. Taki pojemnik pozwala na wybranie produktu do samego końca. 

Co obiecuje nam producent o działaniu peelingu oraz jego skład:




Konsystencja peelingu jest bardzo fajna- gęsta, ale gdy weźmiemy produkt do dłoni to jest przyjemnie miękki. Podczas nakładania produktu peeling nie ucieka nam między palcami, także tyle ile nabierzemy, tyle trafia na nasze ciało. :) Dobrze się rozprowadza. Przed rozpuszczeniem na naszej skórze drobinek soli i cukru czuć je podczas masażu i w tym czasie zdążą one bardzo fajnie spełnić swoje zdania. Skóra po jego użyciu jest wyraźnie gładsza, miękka oraz dobrze nawilżona. Pozostaje na skórze tłusty film, ale nie jest on tłusty ani lepki. Dzięki temu nie muszę już wtedy po kąpieli używać balsamu.



Według mnie peeling jest dość wydajny, jak na ten rodzaj produktu. Zapach jest słodki, ale nie mdły, także jak najbardziej przyjemny.
Ogólnie mówiąc, cukrowo-solny peeling bardzo przypadł mi do gustu. Polubiłam go za to, że bardzo fajnie radzi sobie ze ścieraniem, dobrze nawilża, pozostawia skórę gładszą i miękką, oraz ma ładny zapach. :)

Macie jakiejś swoje ulubione peelingi??

Pozdrawiam, 
Basia 

26 komentarzy:

  1. Jak wykończę zapasy - chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie miałam. ;) Póki co raczę się peelingiem z balea. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz jakoś rzadko używam peelingów :-) ale słyszałam dużo pozytywnego o tym produkcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. peeling cukrowo-solny? a to wynalazek, nigdy wcześniej go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam cukrowy peeling od Green Pharmacy o zapachu róży piżmowej i zielonej herbaty i kupiłam go :D Ulubionego póki co nie mam, chociaż przepadam za peelingami tutti frutti ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też nie przepadam za mocnymi peelingami, najczęściej używam właśnie cukrowych, ten z solą już mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. peeling z Green Pharmacy jest na mojej liście zakupowej. Póki co muszę wykończyć zapasy

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie nie przepadam za tą firmą, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam solny z tej serii, ale jednak wolę domowe peelingi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. korci mnie od dawna zaraz mi się kończy obecny piling z hean to zakupię ów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio mam ochote na typowo solne peelingi ale boje sie ich używac w zimne dni hmm

    OdpowiedzUsuń
  13. That looks amazing! So riche and nourishing! Lovely review!

    What about followind each other? Would be sooo happy if we would stay in touch! Your blog is great!
    xoxo Colli // tobeyoutiful

    OdpowiedzUsuń
  14. Hi, maybe want follow each other? If yes, just follow me and i follow you back (GFC, Bloglovin, Facebook, Twitter or G+)
    xoxo
    http://smellofpeony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja polubiłam limonkowy z Hean.
    Szkoda, że ten już na pierwszym miejscu ma parafinę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też na to od razu zwróciłam uwagę. powinna być zakazana.

      Usuń
  16. ja zmieniam peelingi dość często, bo lubię próbować nowości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej firmy lubię peeling różany

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak skończę swój z Orgnique to myślę, że go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam go, ale wydaje się być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam, ale pewnie dobrze spisywałby się na mojej suchej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny, nie miałam nigdy solno-cukrowego zawsze albo cukrowy, albo sam solny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ostatnio też właśnie korzystam z niego i bardzo go lubię. :) zaskoczył mnie zapachem i konsystencją, bo nigdy wcześniej nie miałam cukrowo-solnego. jednak zaskoczył mnie pozytywnie, bo bardzo fajnie się go wciera i faktycznie nic nie ucieka. i skóra po nim jest taka mięciutka. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja lubię mojego zdzieraka Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cukrowo-solny. Całkiem ciekawa koncepcja, nie wiedziałam nawet, że są takie peelingi.

    OdpowiedzUsuń